Podróż szlakiem pierwszych Piastów

  Charkowskie Stowarzyszenie Kultury Polskiej troszczy się o to, żeby wszyscy nasi uczniowie, a zwłaszcza ci, którzy mają polskie pochodzenie mieli możliwość poznania piękna i uroku języka polskiego i mogli na własnym doświadczeniu przekonać się o tym. 

 Już po raz siódmy w tym roku Polonia Charkowa ponownie wyruszyła w podróż. Napisany przez Charkowskie Stowarzyszenie Kultury Polskiej projekt był pomyślnie zrealizowany, dzięki czemu otrzymał wsparcie w Senacie RP, a także bezpośrednio w Konsulacie Generalnym RP w Charkowie. 

   W sobotę 21 października z walizkami i nowymi nadziejami cała grupa wycieczkowiczów zebrała się na dworcu, gdzie na dzieci już czekali ich opiekunowie. Do wszystkich obecnych zwrócił się z ciepłym słowem Konsul Generalny RP w Charkowie Pan Janusz Jabłoński, który wraz z wicekonsulem doradcą do spraw współpracy z Polakami na Ukrainie Panem Janem Zdanowskim zdecydował spotkać się z naszymi dzieci przed wyjazdem. Pan Konsul Generalny życzył wszystkim przyjemnej drogi i niezapomnianego pobytu w Polsce. 

  Na peronie jeszcze stali rodzice, a nasi „wędrowcy” już z niecierpliwością czekali na moment, kiedy wreszcie pociąg odjedzie i podróż oficjalnie się zacznie, bo dla większości to była pierwsza, prawie samodzielna wycieczka za granicę. Rano, trochę senne, ale szczęśliwe dzieci czekał stary Lwów wraz ze smacznym obiadem. Minęło jeszcze trochę czasu i już byliśmy na granicy.

  Dzięki listowi Konsula Generalnego kontrola dokumentów nie trwała długo, granica została przekroczona i pod wieczór byliśmy już w ślicznym Krakowie. Rano magiczny Kraków pojawił się przed nami w całej swojej zaczarowanej ozdobie. Nie zwróciliśmy nawet uwagi na to, że padał deszcz – byliśmy zapatrzeni w złoto polskiej jesieni oraz Wisłę, która tak samo jak setki wieków temu wywoływała milczący zachwyt i podziw. Kraków niby to zapraszał poznać się z nami. I się zapoznaliśmy! 

 Oceniliśmy urok wenecjańskiego podwórka i ciekawych eksponatów w muzeum broni królewskiej na Wawelu. Pospacerowaliśmy po krakowskim Rynku, weszliśmy do Sukiennic, eksycytowaliśmy się duchem legend związanych z Kościołem Mariackim z chyba najpiękniejszym w Polsce złotym ołtarzen Wita Stwosza. 

  Wieczorem 23 października dzieci odwiedziły Wieliczkę – najstarszą kopalnnię soli w Polsce. Dowiedzieliśmy się, że złoże soli w Wieliczce utworzyły się blisko 15 milionów lat temu i pochodzą z mioceńskiej formacji. Wydobywaniem soli w tym miejscu zajmowały się celtyckie plemiona, które mieszkały na tym terytorium w IX – X wieku. Oni pierwsi zauważyli, że woda z podziemnych źródeł przy odparowywaniu daje suchą pozostałość, którą można dodawać do pokarmu, a w 1252 roku zostały odkryte podziemne zapasy krystalicznej soli. Uważa się, że założyli Wieliczkę w 1290 roku,kiedy ona oficjalnie została uznana za miasto, a w 1361 roku otrzymała magdeburskie prawo. 

 Dzień 24 października zaczął się od wczesnej pobudki i drogi do Częstochowy – do miasta, które jest znane swoją cudowną ikoną-strażniczką – Matką Boską Częstochowską. Według legendy, Częstochowską ikonę namalował apostoł Łukasz. W 326 roku, kiedy święta Helena odwiedziła Jerozolimę dla pokłonienia się świętym miejscom, otrzymała tę obraz jako dar i przywiozła ją do Konstantynopola. Według badań, praca została stworzona w Bizancjum w IX – XI wieku. 

  Ikona wywołała we wszystkich obecnych niezapomniane wrażenia i wszyscy długo wpatrywali się w jej smutne i mądre oczy, starając się odczytać i zrozumieć to wszystko, co ona mówiła każdemu człowiekowi na tym świecie. Poza tym, mieliśmy unikalną możliwość osobiście porozmawiać z prezydentem miasta Częstochowa! Dzieci spotkały się z nim w dużej Sali Obrad, gdzie każdy miał możliwość zadać pytania, na które Pan Prezydent z zadowoleniem odpowiadał. Po spotkaniu i wręczeniu prezentów od Urzędu Miasta Częstochowa, dzieci zjadły obiad w miejscowej i jednej z najlepszych w Polsce, Szkole Gastronomicznej. Poczęstunek bardzo się wszystkim spodobał, ponieważ przygotowali posiłek polscy rówieśnicy naszych uczniów! 

  25 października rano już czekali na nas w Poznaniu, gdzie przedstawiciele Urzędu Miasta Poznań zaprosili dzieci na herbatę do najstarszego gmachu w mieście, na salę, gdzie przedtem obradowali senatorzy! Na stole już znalazły się przepyszne pamiątki – poznańskie rogaliki, które natychmiast zostały ocenione i pochwalone przez Charkowian. 

  Przebywaliśmy w stanie niekończącej się euforii. Spotkanie odbywało się na śnieżnobiałej sali, która przypominała nie urząd, a salę tronową średniowiecznego króla. 

 Po obejrzeniu prezentacji o Poznaniu, jako o jednym z najpopularniejszych wśród ukraińskich studentów polskim mieście, czekała na nas przyjemna niespodzianka – wycieczka po Starym Mieście Poznaniu. 

 Następnego dnia już witała nas pierwsza stolica Polski – miasto Gniezno, które praktycznie jest przesiąknięte legendami oraz tajemnicami pierwszych władców Polski – dynastii Piastów, wspomnienia które pojawiają się na każdym kroku. Spotkanie z zastępcą prezydenta miasta okazało się bardzo przyjemnym i miłym. Zastępca prezydenta opowiadał o pierwszej stolicy Polski, żartował i z zadowoleniem fotografował się z uczniami Polskiej sobotniej szkoły „Polonia Charkowa”, a po zakończeniu spotkania wręczył dzieciom upominki. 

  Po spotkaniu z Urzędem Miasta Gniezna pojechaliśmy do interaktywnego i supernowoczesnego Muzeum Historii Polski, gdzie każdego eksponatu można było dotknąć i nawet usłyszećjego głos! 3D-efekty wstrząsały swoją realnością do takiej skali, że wydawało się, iż król Polski Bolesław Chrobry stał za naszymi plecami i sprawdzał, czy uważnie słuchamy wirtualnego przewodnika wycieczki. Ku powszechnej radości dzieci nareszcie mogły spełnić jedno z najważniejszych swoich oczekiwań w Polsce – pójść na zakupy, w tym czasie wychowawcy już przygotowywali przekąski na drogę powrotną na Ukrainę. Nasi świetni kierowcy przywieźli nas do Łodzi, gdzie zdążyliśmy pospacerować kilka godzin po Manufakturze – ogromnym centrum handlowym, które przedtem było największą w Polsce tkacką fabryką. 

  Wracać prawie się nie chciało. W ostatni dzień naszej podróży dzieci jeszcze raz powiedziały „Dzień dobry” Krakowowi i pojechały do domu, obiecując Polsce w najbliższym czasie wrócić. Każdy wiózł ze sobą do Ukrainy radość, szczęście i nieskończony zachwyt naszą taką bliską, niby całkiem zrozumiałą, lecz wszystko jedno zagadkową, dziwną i nieprawdopodobnie gościnną Polską. 

  Na dworcu w Charkowie 29 października oprócz stęsknionych rodziców, na nasze dzieci czekała Prezes naszego Stowarzyszenia – pani Józefa Czernijenko, która obiecała, że ta podróż nie jest ostanią i w najbliższym czasie znów ruszymy w drogę! 

  Tak swoją podróż wspomina Maria – jedna z naszych podróżniczek: Pojechałam do Polski z "Polonią". Chcę podziękować wszystkim kuratorom i konsulowi, za to, że podarowali mi bajeczne jesienne wakacje. Chcę znów pojechać z Wami do Polski! 

  Borys również był zadowolony: W każdym mieście nam urządzali wycieczki i pokazywali najpiękniejsze miejsca. Mi szczególnie spodobały się spotkania w urzędach miast Częstochowy, Poznania i Gniezna. Bardzo chciałbym odwiedzić Polskę znów, przecież ona okazała się bardzo przytulną i życzliwą. 

  Ilanie najbardziej spodobało się w pierwszej stolicy Polski: Mi najbardziej spodobało się w Gnieźnie, gdzie zapoznaliśmy się się z zastępcą prezydenta miasta. Spodziewam się, że pojadę do Polski znów. 

  Anna tak opowiada o swoich wakacjach w Polsce: Ludzie w miastach są bardzo dobrzy i weseli, chyba dlatego jest tam tak dużo turystów. Polska – to wspaniały kraj, gdzie chciałabym studiować i mieszkać! 

 Anastazji Polska też przypadła do gustu: Jestem po prostu zachwycona swoją pierwszą podróżą do poprawdziwego europejskiego kraju – do Polski. W naszej podróży zebrała się doskonała ekipa! 

  Dla nas te słowa są najważniejszym skarbem i prezentem. Przecież wszystko, co robi Charkowskie Stowarzyszenie Kultury Polskiej – robimy dla Was, nasi drodzy uczniowie! W takich chwilach czujemy, że wszystkie nasze wysiłki nie idą na marne. Polska zakochuje w sobie i pozostaje na całe życie. Mamy nadzieje, że polsko-ukraińska przyjaźń z czasem będzie tylko się wzmacniała i nasze kraje będą zawsze nie tylko sąsiadami, ale i dobrymi przyjaciółmi. 

  Serdecznie dziękujemy Generalnemu Konsulatowi RP w Charkowie za niezbędną pomoc w organizowaniu podróży. Bez wsparcia polskiej strony nie udałoby nam się podarować naszym dzieciom tych niezaponianych wrażeń o kraju ich przodków. Już chcecie pojechać z nami? Sobotnia Szkoła Języka Polskiego „Polonia Charkowa” czeka na Was!

Natalija Jefimenko