Dyktando Polskie na Ukrainie

15 listopada 2014 roku o godzinie 12.00 w wielu miastach Ukrainy odbyło się I Ogólnoukraińskie Dyktando Języka Polskiego. Zostało ono zorganizowane w ramach projektu „Biało – czerwone ABC. Program wspierania oświaty polskiej na Ukrainie”. Projekt jest współfinansowany ze środków finansowych otrzymanych z Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu na realizację  zadania „Współpraca z Polonią i Polakami za granicą w 2014r.”

Fundacja Wolność i Demokracja , z okazji obchodów Dnia Niepodległości RP, jest inicjatorem tego wydarzenia.  Uczestniczyło w nim około 2000 osób na terenie całej Ukrainy.

 

15 listopada członkowie Stowarzyszenia Kultury Polskiej zasiedli do pisania Dyktanda.

Ze względu na dużą liczbę chętnych (zarejestrowanych było 30 osób, ale poza konkursem Dyktando pisały jeszcze 4 osoby) odbyło się ono w dwóch turach. Zainteresowanie było ogromne.

Wiele osób planuje zmierzyć się za rok z zawiłościami polskiej ortografii, jeśli tylko  projekt będzie kontynuowany.

A oto kilka refleksji uczestników Dyktanda.

Dawno temu nie udało mi się błysnąć wiedzą podczas egzaminu wstępnego na wyższą uczelnię i otrzymałem nieoczekiwanie niską ocenę, która prawie uniemożliwiała sukces. Jednak profesor, człowiek wybitny w swojej branży i poważany przez kolegów, podkreślił moje zdolności i powiedział, że zostanę świetnym fachowcem, jeśli nie dam za wygraną. Po egzaminie leciałem do domu jak na skrzydłach z negatywnym wynikiem w kieszeni, ale pewny siebie, z wiarą w to, że już nie ma barier nie do pokonania. Myślę, że nie trzeba wyjaśniać, kto był tą osobą, która w czasie kolejnego kluczowego egzaminu jedna z całej grupy dostała najwyższą ocenę.

ćwierć wieku minęło. Dziwna rzecz − Dyktando przywróciło mi tę słodką euforię, chociaż nie zdobyłem miejsca w czołówce, ponadto dokumentem  potwierdzono, że jestem stary. Szczerze mówiąc  nie spodziewałem się żadnego praktycznego skutku tej zabawy. Jednak, nie opuszcza mnie odczucie, że ”Ja piszę, Ty piszesz, My piszemy …. po polsku” oprócz hasła jest faktem udowodnionym i nikt nam tego nie odbierze, i tak będzie jutro, i tak będzie zawsze, bo już nie ma barier nie do pokonania. Dziękuję Fundacji, Stowarzyszeniu, moim nauczycielkom, innym uczestnikom Dyktanda za to, że zostaliśmy wyróżnieni, że świat się kręci, że ktoś na nas liczy, że nie zabraknie nam dobrych słów, że nie uciekną nam daleko znaki interpunkcyjne, że po prostu jesteśmy przecież tacy młodzi....  Jak kiedyś.

Władysław Matiuchow

 

Wzięłam udział w Dyktandzie Polskim. To jest wielkie doświadczenie dla człowieka, który uczy się języka polskiego. Po pierwszym czytaniu tekst wydał mi się trudny. Okazał się jednak bardzo ciekawy w historycznym sensie. Oprócz tego, że był związany z obecną sytuacją w kraju, zmusił do zastanowienia się nad wieloma sprawami.

Jestem bardzo wdzięczna Organizatorowi za możliwość uczestniczenia  w takim wydarzeniu  i chciałabym, aby studenci kursów języka polskiego na Ukrainie  nadal mogli brać udział w tego typu imprezach.

Anna Dobrowa

 

W ciągu ostatnich dwóch lat miałam okazję po raz drugi  pisać dyktando i przyznaję, że było to dla mnie duże przeżycie. Tekst okazał się trudny, ale ciekawy. Miałam wątpliwości dotyczące pisowni wielkich liter nazw historycznych wydarzeń. Skomplikowana okazała się też składnia. Jestem jednak bardzo zadowolona z udziału w Dyktandzie Polskim. Zawsze cieszę się, gdy mam okazję sprawdzić swoją znajomość języka polskiego. Dziękuję Organizatorowi za to, że mogłam pisać Dyktando i mam nadzieję, że takie imprezy będą odbywać się częściej.

Oksana Grama

 

Podczas jednego ze spotkań Klubu Miłośników Języka Polskiego nasza koleżanka Irena przeczytała nam ogłoszenie o interesującym wydarzeniu, a mianowicie o Ogólnoukraińskim Dyktandzie Języka Polskiego, gdzie uczestnicy będą walczyli o tytuł Mistrza Języka Polskiego na Ukrainie i w którym mogą wziąć udział wszyscy chętni. Po niewielkim namyśle niektórzy z nas doszli do wniosku, że  byłoby to ciekawe i postanowili przyjść na imprezę. I tak oto znalazłem się wśród chętnych.

Dyktando odbywało się w ciepłej i przyjemnej atmosferze Stowarzyszenia i było prowadzone przez nasze nauczycielki. Oprócz kilku osób z Klubu, przyszło jeszcze dużo ludzi z innych grup kursów języka polskiego.  Od początku potraktowałem Dyktando po prostu jako  przyjemną i wesołą rozrywkę. Tym większe było moje zdziwienie, kiedy następnego dnia zadzwonił p. Oleg i dowiedziałem się, że zająłem pierwsze miejsce. Nie mogłem w to uwierzyć!

W czwartek  W Domu Polonii odbyło się uroczyste wręczenie dyplomów i  nagród.

Właśnie wówczas poczułem nie tylko radość, ale i dumę, ponieważ laureatom Dyktanda złożyli gratulacje i wręczyli nagrody prezes Stowarzyszenia pani Józefa Czernijenko i Konsul Generalny RP w Charkowie pan Stanisław Łukasik.

To wydarzenie uczy, że ,według mnie, najlepszą drogą do osiągnięcia sukcesu w każdej sprawie jest nie tyle uparte dążenie do celu, ale  robienie wszystkiego z przyjemnością i zadowoleniem.

 

Witalij Kalinin